Czyli jak uruchomić samochód zimą


Kierowcy starych samochodów, ale nie tylko opon letnich, standardowa wymiana opon zimowych oraz codzienne odśnieżanie i odmrażanie (oprócz szczęśliwych właścicieli warsztatów) w związku z nadchodzącą zimą i znacznym spadkiem temperatury mogą mieć podejrzaną zabawę. Jak zacząć, czyli „pożyczka na prąd”. Mając na uwadze, że stan auta jest w normie, został sprawdzony i jest używany regularnie, codziennie lub co drugi dzień, nie powinniśmy martwić się o jego uruchomienie, ale nie możemy brać tego za pewnik

Czyli jak uruchomić samochód zimą

Szczególnie stare samochody, bez zbyt wielu nowych akumulatorów, potrafią skutecznie zrujnować dzień już od rana. Kiedy rzadko jeździmy, nie możemy za to winić, a kiedy przełączamy radio w tryb czuwania lub gdy oświetlenie linii wewnętrznej/wewnętrznej pozostaje na noc, możemy winić siebie, ale możemy winić tylko siebie. Choć temat rozładowania akumulatorów jest bardziej powszechny zimą niż latem, niezależnie od pory roku, w aucie powinien znajdować się kabel rozruchowy. Jednak nie wszystkie kable nadają się do użytku, a oszczędzanie takich akcesoriów nie jest bynajmniej dobrym pomysłem ani długoterminowym rozwiązaniem. Ponadto minimalna wiedza elektryczna pomoże każdemu kierowcy zrozumieć, co jest podłączone, gdzie iw jakiej kolejności.

Prosty akumulator samochodowy, który służy ludzkości – tutaj jako uniwersalne urządzenie zasilające do radioodbiorników RV

Czy kabel rozruchowy ma cudowny efekt?

Kable rozruchowe możemy kupić na stacjach benzynowych, sklepach z częściami samochodowymi czy hurtowniach elektrycznych. Z tych ostatnich na pewno będą tanie i można ogólnie zgodzić się, że jeśli są używane okazjonalnie, to nam wystarczą. To będzie rozwiązanie krótkoterminowe. Najlepiej dołożyć kolejne 20 lub 30 zł, kupić w specjalistycznym sklepie i zapytać sprzedawcę, który samochód i akumulator są dla Ciebie najlepsze.

Ta bateria powoli się wyczerpuje – zaciski zostały uszkodzone przez kwas z akumulatora

【Ogłoszenie! 】Grubość kabla będzie ważną częścią kabla – im grubsza gumowa tuleja, tym lepiej. Nawet jeśli mamy mały akumulator, najlepiej kupić między 400A-600A zamiast 200A, czyli najtańszej wersji dostępnej w marketach. Nawet jeśli te parametry na pierwszy rzut oka wydają się nieistotne, należy pamiętać o dawcy, sąsiada lub kierowcy, od którego pożyczymy. W przypadku oleju napędowego kable powinny być grubsze, ponieważ szybciej się nagrzewają. Istotna może być też długość, zwykle wystarcza standardowe 2,5 metra, ale rozsądniej jest kupić jeden lub dwa metry, bo nie wiemy, gdzie ich użyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.